Przejdź do głównej zawartości

W 2020 roku liczba zgonów w Polsce była o 76 tys. większa niż średnia z lat 2016-2019

Bazując na danych z Rejestru Stanu Cywilnego pewien młody naukowiec podliczył całkowitą liczbę zgonów w Polsce odnotowaną w 2020 roku i porównał ją z liczbą zgonów jaką ewidencjonowano w latach 2016 - 2019. Wnioski są przerażająco smutne.

Mikołaj Kamiński opublikował na Twitterze wpis, w którym podsumował efekt swojej pracy z bazą danych Rejestru Stanu Cywilnego. Wyliczył on średnią wieloletnią liczby zgonów w naszym kraju za lata 2016 - 2019 i porównał z liczbą zgonów odnotowaną w 2020 roku. Okazało się, że w ubiegłym roku liczba osób, które zmarły była aż o 75 961 większa, od średniej wieloletniej z okresu 2016 - 2019
Powyższe dane celnie podsumował Piotr Zychowicz (link):

"To jest szokujące. Politycy, dziennikarze i opinia publiczna kłócą się cały czas o jakieś bzdury - a tymczasem w naszym kraju rozgrywa się jakaś kolosalna ludzka tragedia. To jest najważniejsza sprawa, na której musi się skupić rząd. Widać, że coś poszło grubo nie tak".

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pasierb. 20 lat czekania na spotkanie

Janusz St. Pasierb jest patronem mojej szkoły średniej, do której uczęszczałem 20 lat temu. Mimo to, do tej pory praktycznie go nie znałem. Nie czytałem jego tekstów. Wiedziałem tylko, że był poetą, księdzem związanym z Pelplinem. To wszystko. Teraz, po ponad 20 latach, odkrywam jego dziennik "Obrót rzeczy - rok 1991". Napiszę krótko - cieszę się, że trafiłem na niego właśnie teraz. Powyżej - szkic portretu ok. 30/40-letniego Pasierba (ok. godzina pracy)  Po pierwsze - dobre pióro. Pasierb sprawnie obracał słowem, ale co się dziwić - był poetą, pracownikiem naukowym, humanistą. Kimś, kto dla słowa żył, kto ze słowem wiązał swoje istnienie. Po drugie - on widział więcej. Czasem ponad horyzont. Czytając jego dziennik dochodzę do wniosku, że dostrzegał sprawy na pierwszy rzut oka niewidzialne, ukryte pod ciężarem bieżącego potoku współczesności. Co jednak przy tym ważne - miał poczucie końca: epoki, swojego życia, Boga. Choć wbrew pozorom, Tego ostatniego w jego dzienniku, aż ta...

Pelplin wyznaczony jako potencjalne miejsce budowy dużej elektrowni gazowej. Potwierdza to plan PSE

Po tym jak w czerwcu 2019 roku Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie podtrzymał w mocy uchylenie decyzji w/s pozwolenia na budowę Elektrowni Północ wydawało się, że temat dużej elektrowni w okolicach Pelplina definitywnie przestał istnieć. Okazuje się, że nie do końca. Kontrolowana przez rząd spółka PSE opublikowała plan, z którego wynika, iż w gminie Pelplin w przyszłości mogłaby powstać duża elektrownia opalana gazem. Na zdjęciu: przykładowa elektrownia gazowa z zewnątrz (foto: Richard-Robinson / CC by-SA 2.0) PSE, czyli Polskie Sieci Elektroenergetyczne, to spółka należąca do Skarbu Państwa, która odpowiada za bezpieczeństwo energetyczne kraju. W ubiegłym roku spółka ta opublikowała dokument o nazwie: "Plan rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną na lata 2021-2030" . Na stronie 59 tego dokumentu znaleźć można rozdział traktujący o lokalizacjach dla nowych elektrowni klasy 500-700 MW opalanych gazem. Jest tam mapa, na ...

Co kryją jej oczy – recenzja netflixowego serialu (z mocnym poleceniem)

Zacznę bez owijania w bawełnę - długo już nie widziałem tak dobrego serialu na Netflixie. „Co kryją jej oczy” (w oryginale: „Behind Her Eyes”) to świetna, sześcioodcinkowa produkcja, która wciąga bez reszty. Niczym w klasycznym thrillerze trzymani jesteśmy w niepewności, aż do samego końca historii, kiedy następuje kompletnie niespodziewane rozstrzygnięcie. W ostatnim czasie Netflix przyzwyczaił nas do przeciętnych seriali, tworzonych przeważnie dla niezbyt wymagającego widza. Pojedyncze wyjątki (takie jak „Dark”) raczej potwierdzają regułę: największa na świecie platforma do oglądania odcinkowych produkcji wydaje dużo serialowej papki, która po przetrawieniu ląduje w głębokim niebycie. Tym bardziej cieszy, gdy wśród netflixowych nowości pojawił się serial, który nie tylko jest dobrze nakręcony (zdjęcia, montaż, scenografia, gra aktorska), ale którego historia wciąga od pierwszego odcinka i nie chce puścić aż do samego końca. Tym serialem jest „Co kryją jej oczy” (ang.: „Behind Her Eye...